środa, 25 listopada 2015

Rogale prawie marcińskie.

Rogale prawie marcińskie- prawie, bo użyłam czarnego maku zamiast białego, niestety nie można go kupić za granicą. Cieszy mnie bardzo, że tradycja jedzenia rogali 11 listopada spodobała się też w innych miastach poza Poznaniem. Myślę, że duża w tym zasługa blogerów kulinarnych. Przepis na rogale powstał w oparciu o recepturę podaną przez rozporządzenie WE i Cech Cukierników i Piekarzy w Poznaniu, a wyszperałam go u Sandry (tutaj). Przygotowanie rogali z ciasta półfrancuskiego jest pracochłonne i czasochłonne, ale warto się trochę natrudzić by potem delektować się smakiem tych pyszności. 

Rogale prawie marcińskie.

poniedziałek, 23 listopada 2015

Sernik speculaas.

Speculaas to popularne w Holandii ciasteczko korzenne, wypiekane często w tradycyjnych formach, z dekoracyjnym ornamentem. Inaczej zwane ciastkiem świętego Mikołaja, spożywane jest tradycyjnie w okresie święta Sinterklass. Charakterystyczny zapach i smak nadają ciasteczkom przyprawy korzenne. Przepis na ciasteczka znajdziecie tutaj, a dziś sernik pachnący tymi przyprawami. 

Sernik speculaas.

piątek, 20 listopada 2015

Curry z dorszem i brokułem.

Dzisiaj mam dla Was kolejną odsłonę jaglanego detoksu wg Marka Zaremby i pyszne danie główne z dorszem w roli głównej. Mimo tego, że jestem już po detoksie, wiem że na pewno powtórzę nie raz taki obiad. Jest naprawdę pyszny!
Curry z dorszem i brokułem.

sobota, 7 listopada 2015

Zupa krem z dyni z jabłkiem i rozmarynem.

Dziś przedstawiam Wam drugą zupę detoksykacyjną, ale nie myślcie sobie, że tylko zupy jadam.  Po prostu inne dania pałaszuję zanim zdążę chwycić aparat do ręki. Jestem wielką fanką dyni, zupę krem z curry i cayenne jadałam wielokrotnie (przepis tutaj), zrobiłam też raz ze słodkim ziemniakiem (tutaj), ta jest trochę inna. Zapraszam do spróbowania. 

Zupa krem z dyni z jabłkiem i rozmarynem.

czwartek, 5 listopada 2015

Kremowa zupa buraczana.

Postanowiłam jesienią oczyścić organizm i wprowadziłam w tym tygodniu jaglany detoks. A wszystko za sprawą Marka Zaremby i jego książki "Jaglany detoks w 7 dni". O dobroczynnej mocy kaszy jaglanej rozpisywać się nie będę, warto włączyć ją do codziennego jadłospisu. Dodajmy jeszcze  warzywa i owoce, a wtedy mamy duże pole do popisu w komponowaniu potraw. Wiadomo, że w każdej diecie są wzloty i upadki, że mamy ochotę na to wszystko czego nam jeść nie wolno, ale co nas nie zabije to nas wzmocni, zatem do dzieła! Powiem Wam, że luby próbował niektórych dań i bardzo mu smakowały... Przepis na nieco inną zupę krem z buraków znajdziecie także tutaj.

Kremowa zupa buraczana. Detoks jaglany.